28 gawęd (a/y) by Przyrodniczka

Temat drzewo

Jak sfotografować drzewo? To znaczy jak zrobić zdjęcie ciekawe, zachwycające..., interesujące, po prostu inne od wszystkich. A było ich już przecież tak wiele: zielone korony na tle błękitu, jak reklama fotosyntezy, albo ciemne konary ...

Czytaj dalej

Dwugłos w sprawie brzyduli

Pospolita i brzydka, przez większość omijana z odrazą w czasie spaceru w pobliżu łąki, lasu, czy rowu wypełnionego wodą. Imię Bufo bufo zawdzięcza Linneuszowi, a uznanie za zwiastun wiosny - swojej naturze, która w kwietniu, tuż po ...

Czytaj dalej

Książka miodem płynąca, czyli dwugłos nie tylko o pszczołach

Skąd się biorą przyrodnicy? Jak to skąd, z dzieciństwa, z dzieciństwa proszę Państwa. W dodatku z konkretnego miejsca, najczęściej z domu dziadka lub wujka, co to miał cierpliwość do dziecka i pokazał, że kwiat to nie tylko kolorowe ...

Czytaj dalej

Z perspektywy stycznia

Ostatnią gawędę w 2017 roku zakończyłam wizją leżenia na łące. Początek 2018 mimo, że bardziej jesienny niż zimowy nie zachęca do takich ekstrawagancji, ale by bezlistne miesiące nie studziły brawurowych porywów wyobraźni łakomie ...

Czytaj dalej

Pan Foster wśród zwierząt

Zamiast depresyjnie odliczać ubywające minuty coraz krótszych dni chwalę długie wieczory w dobrym towarzystwie, do którego zaliczam książki. Kiedy zaczęłam czytać "Jak zwierzę - intymne zbliżenie z naturą" Charlesa Fostera, musia...

Czytaj dalej

Mydlana gawęda

Już dawno miałam o niej napisać, ale w tym roku upomniała się sama demonstracyjnie prezentując  wyjątkową bujność na przydrożach, skrajach łąk i zarośli, jakby przypominając, że skoro jest w takiej obfitości można sprawdzić, czy, ...

Czytaj dalej

Tulipan jeden z darów Wschodu

Jak to się stało, że ledwie sześć płatków osadzonych na prostej, zielonej łodydze wyrastającej z ukrytej w ziemi cebulki, zawładnęło w siedemnastym wieku narodem pracowitym, rozumnym i praktycznym, słynącym w Europie z floty potężnej ...

Czytaj dalej

Najdalej na północ

Siedzisz w dużym samochodzie i patrzysz przez przednią szybę na dwa małe ptaszki, które szybkim truchcikiem przemierzają w poprzek drogi krótkie odcinki, zatrzymując się, aby dziobnąć i połknąć coś zupełnie, z twojej pozycji, ...

Czytaj dalej

Złowieszcze rozważania o pokątniku

We wszechwiedzącym internecie znalazłam informację o tym, że gdy otwierano mury warszawskiego Barbakanu rozłaziło się stamtąd mnóstwo robactwa - owadów, stonóg, pędraków. Niby nic nadzwyczajnego, a jednak... Profesor Marek Kozłowski ...

Czytaj dalej

Kaczka, czyli o sztuce interpretacji

Po lekturze albumu Michała Rembasa o szczecińskich "Cudach na fasadach" i spacerze z jego autorem z głową w górze w celu ich podziwiania, obiecałam  gawędę zainspirowaną kaczkami z ulicy Tarczyńskiego 1, datowanymi na 1909 rok symbolizu...

Czytaj dalej