Jejmość pokrzywa

Według Biblii nie rośnie na chwałę Pana lecz w winnicy głupiego i na polu próżniaka. Dziś wiemy, że do życia wybiera miejsca, gdzie gleba obfituje w azot.

Kiedyś biedota, dziś zwolennicy zdrowej kuchni przyrządzają ją jako warzywo, albo oczyszczają przy jej pomocy organizmy z toksyn, albo wspomagają anemików.
Kiedyś wykorzystując jej włókna usiłowano ubierać ludzkość, a przynajmniej pruską armię. Dziś specjaliści od ratowania naszej skóry oferują całą gamę kosmetyków zawierających zgromadzone w pokrzywie dobrodziejstwa: witaminy A, C, B i K, karotenoidy, chlorofil, kwasy organiczne i wiele innych. Firma Ziaja oferuje na przykład multimodeling  – gruboziarnisty piling do ciała zawierający forskolinę z pokrzywy, bo to ona stymuluje spalanie lipidów i zapobiega aglomeracji komórek tłuszczowych. A to, jak informuje producent „zmniejsza cellulit i poprawia mikrorzeźbę skóry i ciała”. A wszystko po to, żeby zanucić sobie „Motylem jestem…”
Tymczasem niektóre piękne rusałki jeszcze jako gąsienice bez opamiętania obżerają się liśćmi pokrzyw nie bojąc się ich łamiących się przy najlżejszym dotyku włosków, z których uwalnia się parzący kwas mrówkowy.
One: rusałka pawik, rusałka admirał, rusałka pokrzywnik niezmiennie pozostają wierne pokrzywie niezależnie od mediów i mód…

A może poczytasz więcej?

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial