O przelotach – nie tylko z kwiatka na kwiatek

Odlatywały z Polski na przełomie sierpnia i września, a teraz zapewne wygrzewają się w zimowych ostojach, w swojej ojczyźnie, gdzieś na południu Europy lub w Północnej Afryce, nam pozostawiając wspomnienia... Bowiem początek lata 2019 roku przejdzie, jak sądzę, do historii zjawisk entomologicznych związanych z migracją motyli Vanessa cardui, podobnie jak pierwsze tygodnie sierpnia 1975.Wtedy to bielinki – te zwyczajne, pospolite bielinki – "urządziły" na szlaku swej ...

Czytaj dalej

Ptaki mają moc *

"A pan to pewnie hoduje kanarki" - usłyszał mój mąż rozmawiając przez telefon z naszej "podwórkowej budki" pod kasztanowcem. Chodziło oczywiście o ptasi gwar w tle, generowany w rzeczywistości nie tyle przez więźniów domowych hodowli, co przez wolno żyjące stadko szczęśliwych, z gadatliwości znanych, wróbli. Skojarzenie kanarków z wróblami tylko pozornie okazać się może bezzasadne, bo zapewne nie tylko ja, ale większość czytelników książki "Jej wysokość gęś", ...

Czytaj dalej

O wyższości owcy nad ostrygojadem i pielęgnacji farerskich genów, czyli o lekturze obowiązkowej dla planujących wizytę na Wyspach Owczych

Podążając za tezą Macieja Brencza zawartą w książce "Farerskie kadry"  (Wydawnictwo Poznańskie) można by uznać, że Wyspy Owcze równie dobrze, a nawet lepiej mogłyby się nazywać Wyspami Ptasimi. Ale skoro tak się nie stało, skoro ptaki "przegrały" z owcami, to może jest jak w dowcipie: szczur pyta chomika - "Powiedz stary jak ty to robisz, że ludzie tak cię lubią, nie jesteś, ani ładny, ani mądry, potrafisz przegryźć na wylot sześć kompletów świeżo wypranej i ...

Czytaj dalej

Czy niedźwiedź może pomagać roślinom?

Nie dzielcie się zbyt spontanicznie i pochopnie swoją wiedzą, ponieważ gość, którego zechcecie w dobrej wierze "oświecić" nie zawsze jest na to gotowy. Wiem, bo doświadczyłam... Kiedy przed laty w letni słoneczny dzień zasiadłam w kawiarnianym ogródku kelner pojawił się błyskawicznie, nie tyle, aby przyjąć zamówienie lecz, żeby zamaszystymi pociągnięciami mokrej ściereczki zetrzeć ze stołu lepką warstwę czegoś, co w postaci kropelek spadało z liści, dającego ...

Czytaj dalej

Kokedama i Aspidistra, czyli o roślinach dla zapracowanych, jak moje Córki

Stała na półce "zieloną twarzą" zwrócona do czytelnika, a na tej błyszczącej, okładkowej zieleni miała wypisane: "O roślinach" Radosław Berent i Łukasz Marcinkowski. Wcale nie zamierzałam jej kupić, zupełnie nie chciałam po nią sięgnąć, a jednak wzięłam i otworzyłam na przypadkowej stronie (też tak robicie?). Wypadło na 134, którą w całości wypełniała Aspidistra w glinianej donicy na tle strupieszałej ściany. Spojrzenie i flashback: stary, wiejski dom odwiedz...

Czytaj dalej

Halofity czytaj słonorośla

Co ma wspólnego zimowe bezpieczeństwo na drodze i babciny syrop z cebuli na przeziębienie, tyle co piernik do wiatraka? Może właśnie tyle... Bo jak dobrze się zastanowić, to ten piernik niekoniecznie stary, świąteczny, czy nie, jednak jakoś tam poprzez mąkę z młynem napędzanym siłą wiatru, nie węgla, jednak związek ma.                     Tym razem tytułem wstępu - wspomnienie… Jeśli byliśmy zainteresowani przyrodą i uczyliśmy się w czasach, ...

Czytaj dalej

Temat drzewo

Jak sfotografować drzewo? To znaczy jak zrobić zdjęcie ciekawe, zachwycające..., interesujące, po prostu inne od wszystkich. A było ich już przecież tak wiele: zielone korony na tle błękitu, jak reklama fotosyntezy, albo ciemne konary przecinające niczym drapieżne pazury granatowe jesienne chmury. Pamiętamy też wariacje na temat liści prześwietlonych słońcem ukazujące żyłki, które nie są nerwami przewodzącymi impulsy, lecz misterną siecią rurek żywych i martwych ...

Czytaj dalej

Dwugłos w sprawie brzyduli

Pospolita i brzydka, przez większość omijana z odrazą w czasie spaceru w pobliżu łąki, lasu, czy rowu wypełnionego wodą. Imię Bufo bufo zawdzięcza Linneuszowi, a uznanie za zwiastun wiosny - swojej naturze, która w kwietniu, tuż po wybudzeniu z odrętwienia i opuszczeniu podziemnych zimowych kryjówek, każe rozpocząć miłosne gody. Podczas nich ropuchy szare wdzięcznie pozują wszelkiej maści fotografom przyrody, którzy wrzucają następnie w odmęty sieci liczne zdjęcia ...

Czytaj dalej

Książka miodem płynąca, czyli dwugłos nie tylko o pszczołach

Skąd się biorą przyrodnicy? Jak to skąd, z dzieciństwa, z dzieciństwa proszę Państwa. W dodatku z konkretnego miejsca, najczęściej z domu dziadka lub wujka, co to miał cierpliwość do dziecka i pokazał, że kwiat to nie tylko kolorowe płatki i wytłumaczył, że mrówki biegające wokół kolonii mszyc nie żywią się nimi lecz bronią wytrwale przed pożerającymi je biedronkami, strzegąc niczym pasterze stad owiec, wreszcie pająka wziął do ręki bez wstrętu i nie powtarz...

Czytaj dalej

Z perspektywy stycznia

Ostatnią gawędę w 2017 roku zakończyłam wizją leżenia na łące. Początek 2018 mimo, że bardziej jesienny niż zimowy nie zachęca do takich ekstrawagancji, ale by bezlistne miesiące nie studziły brawurowych porywów wyobraźni łakomie spoglądam na tytuł "Prywatne życie łąki", zawsze bowiem warto dbać o morale przyrodnika czytając literaturę, nie tylko naukową, ale także popularnonaukową i piękną. Na długo przed tym, jak profesjonalnie uzbrojona w metody fitosocjo...

Czytaj dalej

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial